Sunday, 15 August 2010

Moje dziecko jest Introwertykiem

Michał Lewandowski


Jeśli Twoje dziecko woli czytać książki niż spotykać się z kolegami, rzadko wyraża emocje, a na bawiące się na podwórku dzieci patrzy nieco podejrzliwie - nie martw się. Najprawdopodobniej jest całkowicie normalne. Mało tego, takich jak on jest więcej i - jeśli im tego nie utrudnić - wyrastają na wspaniałych,
 szczęśliwych ludzi.




Dla rodzica introwertyczne dziecko bywa doświadczeniem trudnym. Szczególnie, jeśli ów rodzic jest tryskającym energią ekstrawertykiem, dla którego kontakt z innymi ludźmi jest esencją istnienia. Rodzic ten obserwuje swoją rosnącą pociechę i zastanawia

się: Co z nim, do ch... jest nie tak? Jakie błędy wychowawcze popełniam? Za mało go przytulam, czy może za dużo? Czasami wstydzi się za swoje dziecko, kiedy patrzy na jego kontakty z rówieśnikami: Dlaczego inne dzieci bawią się tak fajnie w grupie, tak łatwo nawiązują ze sobą relacje, a moje nie? Czasami martwią się, jak ich dziecko da sobie radę w przyszłości: Boże kochany, co z niego wyrośnie?



Dla wszystkich tych zmartwionych rodziców mam dobrą wiadomość: z Waszym dzieckiem wszystko jest w najlepszym porządku. Introwertyzm nie jest chorobą ani dziwactwem. To po prostu typ osobowości. Szacuje się, że około 30% ludzi na świecie jest introwertykami. Jedyny problem z introwertykami jest taki, że pozostałe 70% ludzkości to ekstrawertycy, którzy zazwyczaj nie rozumieją introwertyków i mają tendencję do myślenia w stylu „inny - znaczy gorszy". Tak jak kobieta nie jest gorsza dlatego, że nie jest mężczyzną, tak introwertyk nie jest gorszy przez fakt niebycia ekstrawertykiem.



Mało tego, im większy współczynnik inteligencji (IQ), tym większy procent introwertyków wśród owego współczynnika posiadaczy. Wśród sławnych introwertyków znajdziemy Alberta Einsteina, Charlesa Darwina, Michaela Jordana czy Stevena Spielberga. Są oni namacalnym dowodem, że introwertycy mogą osiągnąć sukces w świecie zdominowanym przez ekstrawertyków.



Metaforyczną historią opisującą losy dziecka-introwertyka jest „Brzydkie kaczątko", bajka napisana przez introwertyka oczywiście - Hansa Christiana Andersena. (Świetnym pomysłem jest przeczytanie tej bajki introwertycznemu dziecku - na pewno mu się spodoba).



Zapyta ktoś w tym momencie: No dobrze, ale jak mam pomóc swojemu introwertycznemu dziecku? Czego ono tak naprawdę potrzebuje? Wychodząc naprzeciw tym pytaniom, podaję kilka charakterystycznych dla introwertycznego dziecka tendencji i potrzeb.



Po pierwsze, tak jak ekstrawertycy czerpią energię z kontaktów z innymi ludźmi, tak introwertycy w kontaktach z innymi tą energię oddają. To nie znaczy, że introwertyczne dzieci w ogóle nie potrzebują kontaktów z ludźmi. Potrzebują ich - jednak po dniu spędzonym w szkole wśród rówieśników, muszą „naładować baterie". W samotności! Nie dziw się więc, gdy Twoje introwertyczne dziecko po powrocie ze szkoły najchętniej zamyka się w swoim pokoju. Pozwólcie mu odpocząć i nie zadręczajcie od razu tysiącem pytań. Na to przyjdzie czas później. (Oczywiście, jeśli Wasze dziecko nie chce z Wami w ogóle rozmawiać o żadnej porze, to nie znaczy, że jest introwertykiem, tylko - że Wasze relacje są... kiepskie).



Po drugie, nawiązując do punktu pierwszego, introwertycy są bardzo terytorialni. Potrzebują swojego miejsca, gdzie jest cisza i spokój - najlepiej pokoju, w którym mogą spokojnie zamknąć za sobą drzwi.



Po trzecie, introwertyczne dzieci nie lubią dużej ilości ludzi wkoło. Szczególnie - obcych ludzi. Mają zazwyczaj kilku bliskich znajomych, z którymi spędzają czas. Mało tego, spotykają się z nimi zazwyczaj pojedynczo, w cztery oczy. Przyjęcia, kluby, sporty zespołowe i wszelkie grupowe formy aktywności to dla nich męczarnia i strata czasu. Nie zmuszaj więc swojego dziecka do takiego spędzania czasu, Drogi Rodzicu - chyba, że samo to zaproponuje.



Po czwarte, introwertycy uczą się najskuteczniej, czytając, pisząc czy po prostu przez przemyślenie danego tematu. Grupowe uczenie się nie jest dla nich. Nic im też nie da głośne powtarzanie treści do zapamiętania.



Po piąte, introwertyczne dzieci nie przepadają za wystąpieniami publicznymi, chyba że wcześniej bardzo dobrze się do nich przygotują. Są bardzo wrażliwe na możliwość publicznego ośmieszenia się. Dlatego, by wystąpić, potrzebują ośmielenia i dużego poczucia bezpieczeństwa. Przygotowanie jest dla nich ważne nie tylko przy wystąpieniach publicznych. „Pierwszy raz" jest dla nich zawsze trudny. Spotkanie z nową osobą, wizyta w miejscu, którego nie znają, aktywność, której wcześniej nie próbowały - to dla nich sytuacje stresujące. Dzieci takie lubią wiedzieć, czego mogą się spodziewać, jakie zasady panują wokół - chcą być przygotowane.



Po szóste, w kontaktach z innymi introwertycy są wdzięcznymi słuchaczami. Lubią, kiedy druga osoba dużo mówi, gdyż wtedy sami nie muszą się odzywać. Nie należy bowiem wymagać od nich rozwlekłych elaboratów, mówią zazwyczaj krótko i konkretnie.



Po siódme, pewne aktywności sprawiają introwertycznym dzieciom wielką przyjemność. Mogą to być na przykład:

- pisanie (opowiadania, poezja, listy),

- fotografia,

- gra na instrumencie,

- Internet,

- niezależne podróżowanie,

- czytanie,

- praca ze zwierzętami,

- sporty indywidualne, najlepiej niewymagające partnera,

- wszelkie formy sztuki - malarstwo, rzeźba, itp.

Powyższa lista jest oczywiście otwarta.



Podsumowując - dzieciństwo a następnie okres dojrzewania to bardzo ważny i trudny dla człowieka czas określania własnej tożsamości i kształtowania się poczucia własnej wartości. Zrozumienie i wsparcie ze strony najważniejszych dla niego osób - rodziców i opiekunów - jest w tym okresie szalenie ważne. Daj więc dziecku szansę dorosnąć i ukształtować się w zgodzie z samym sobą, a jest szansa, że wyrośnie a szczęśliwego człowieka.



źródło: http://www.forumzdrowia.pl/id,226,art,1250,ptitle,wyszukiwarka.htm


No comments:

Post a Comment